Hejka kochane,

Tym razem przychodzę do Was naładowana nową pozytywną energią. A wiecie co mi dało takiego kopa? Ha! Czyszczenie szafy:) Czuje się dużo lżej z myślą, że w mojej szafie zostały tylko te ubrania, które sprawiają mi radość i dobrze się w nich czuję. Dużym motywatorem do tej zmiany była i jest książka „Magia sprzątania”( proces czyszczenia składa się z kilku etapów i odpowiedniej kolejności sprzątania, pierwszy to właśnie ubrania)

Autorka książki Marie Kondo opisuje swoją metodę na uporządkowanie najbliższego otoczenia, zmianę sposobu myślenia i podejścia do życia. Pisałam Wam już na instagramie, że książka ma tak samo dużo fanów jak i przeciwników, ale do mnie trafia jej przesłanie. Jeśli jeszcze nie znacie tej pozycji, a macie czasem dość chaosu w domu, który wydaje się wprost nie do ogarnięcia, zajrzyjcie do niej chociażby w księgarni. Jest napisana lekko i rzeczowo. Czyta się ją bardzo szybko, nie mogąc się doczekać wprowadzenia wskazówek w życiu realnym.

Dzisiejsza stylizacja jest bardzo prosta i „na cebulkę” 🙂 Ciepły szary płaszczyk połączyłam z uniwersalnym kremowym sweterkiem. Pod spodem mam ubraną bardzo uroczą sukienkę z motywem kwiatowym. Sukienka jest śliczna, jednak zrobiona z tak gniotliwego materiału, że po chwili noszenia wygląda jakby w ogóle nie widziała żelazka 🙁 Do tego niezastąpione muszkieterki z Zary i Furla. Lubię takie spokojne połączenia. Całość wygląda bardzo luźno, a zarazem kobieco.

Buziaki,

AGA