Garnitur!

Jakże rzadko podejmowany temat wśród kobiet… bądźmy szczere, oprócz „pań z biura”, kto na co dzień nosi tego typu ubranie? A no właśnie…  ja się zdecydowałam i to na taki, który na dotatek jest w dość nietypowym kolorze i fasonie. Można? Pewnie, że tak. Do biura nie chadzam, bo pracuje w domu. Zdecydowanie odrzucam schematy. Często też zestawiam  marynarkę czy spodnie osobno. Łącze je z innymi częściami garderoby (takimi jak sukienka czy koszula), co z resztą na pewno zauważyliście już w poprzednich postach. Warunek udanego garnituru jest jeden ( i to bardzo banalny): musisz czuć się w nim pewnie i komfortowo. Jeśli nie -to daruj sobie i szukaj dalej jakiejś alternatywy. Ja trafiłam właśnie na taki, który leżał mi w 100%  i to był strzał w dziesiątkę. Powiem nieskromnie, że ta sesja strasznie mi się podoba, a nawet bardziej jej klimat i ta cegła w kolorze beżowym! Zostawiam Was ze zdjęciami i do następnego!

Buziaki,

Aga

 

Co mam na sobie?

marynarka- ZARA (klik)

spodnie- Zara (klik)

koronkowa bluzka- ZARA (obecna kolekcja jednak nie znalazłam jej na stronie)

czapka- CELLBES

 

 

Dzieeeeń dobry!

Dziś zaczynam bardzo energicznie!  Niech Was nie zmyli ten mój dobry nastrój (nigdy nie jest tak cukierkowo), bo ostatnimi czasy mój poziom siły był równy zeru.  Także korzystając dziś z tego lepszego dnia post w rockowym stylu z moimi ulubionymi butami tej jesieni. Tak… wiem, że jeszcze jest iście letnio, ale ja już czekam na te chłodniejsze dni, żeby te cuda nosić na nogach. Oprócz tego nowa ramoneska (klasyk sam w sobie ale za nie duże pieniądze ) i spódnica z Zary, która ma cudowne właściwości poprawiania humoru właścicielowi, bo jest tak wygodna:)

Wszystko co mogę linkuje Wam na dole i uciekam. Dziś krótko i rzeczowo 🙂 Przed Wami kilka zdjęć na których zdecydowanie nie mogłam ustać w miejscu!

Buziaki, Aga

 kurtka- RESERVED (klik)

spódnica- ZARA

buty- ZARA

torebka- MANGO (stara kolekcja)

Pory roku zmieniają się- nasza skóra również. Nadchodzi jesień i to najlepszy czas, żeby dać jej energetycznego kopa. Odbudować przyszarzały koloryt, nawilżyć i odżywić dla lepszego wyglądu. Clinicanova z której usług korzystam pracuje na produktach firmy Dermalogica. Właśnie dlatego od razu przyszło mi na myśl, że chciałabym opowiedzieć Wam coś bliżej o tej firmie jak i zabiegu, który miałam wykonywany.

Co jest takiego wyjątkowego w produktach firmy Dermalogica?

 Dermalogica jest wyborem numer jeden wśród najlepszych terapeutów skóry na świecie. Nie wiem czy kiedyś spotkaliście się z określeniem „terapeuta skóry”. Jest to najczęściej kosmetyczka, która przeszła szereg szkoleń aby jak najlepiej umieć zdiagnozować naszą skórę, fragment po fragmencie.

  Wracając do pytania…kosmetyki te nie zawierają olejów mineralnych, lanoliny. Nie znajdziemy w nich także sztucznych barwników i środków zapachowych, alkoholi prostych oraz substancji komodogennych (czyli nie zapychają skóry).  Na pierwszej wizycie (gdzie będziemy mieli przeprowadzany zabieg z produktami dermalogica) przeprowadzany jest tzw. FaceMapping. Jest to dokładna diagnoza stanu skóry, która stanowi podstawę do wyboru programu pielęgnacyjnego, jak i dobrania idealnego zabiegu. Dostajemy także swój własny schemat pielęgnacji na co dzień z odpowiednio dobranymi kosmetykami. Na zdjęciu poniżej pokazuję Wam moje zalecenia, które dostałam od Pani Kasi. Dodatkowo otrzymałam też wiele próbek, do przetestowania. Jest to bardzo fajna sprawa, gdyż jak się domyślacie te kosmetyki nie należą do najtańszych, więc warto wypróbować je przed zakupem.

Jak wyglądają zabiegi?

Wszystko zależy od potrzeb i wymagań klienta. Dermatologica posiada różne serie kosmetyków, które mogą być także łączone w zabiegach oraz pielęgnacji w zależności od tego czego dany obszar skóry potrzebuje. Jeden z najbardziej popularnych zabiegów wykonuje się z użyciem  linii ultracalming. Po ocenie mojej skóry wspólnie z terapeutką zdecydowałyśmy, że ultracalming będzie świetnym wstępem do kolejnych zaplanowanych zabiegów na mojej skórze.

Co daje nam zabieg Ultracalming?

 Ultracalming complex zawiera: ekstrakt z korzenia Punarnava (ułatwia wytwarzanie substancji przeciwzapalnych), ekstrakt z nasion owsa (redukuje swędzenie, zaczerwienienie i podrażnienie), wyciąg z imbiru i bisabolol ( współdziałają, by zredukować zaczerwienienie i podrażnienie skóry). System ultracalming jest ucieleśnieniem ulgi, jaką możemy zaoferować podrażnionej skórze. Skóra była po nim bardzo wyciszona i mięciutka. Wyglądałam rzeczywiście na wypoczętą. Nie wspomnę już o relaksującym masażu, który naprawdę mnie zregenerował. W zabiegu miałam także użyte coś wyjątkowego…

Perełka w dziedzinie delikatnych ale skutecznych peelingów

W zabiegu został także użyty Daily Superfoliant ( zdjęcie poniżej)  czyli prościej mówiąc wysoce aktywny puder złuszczający (zdjęcie poniżej). Ma on w sobie aktywny węgiel ( bardzo skutecznie wyciąga toksyny ze skóry, ekstrakt z ryżu siewnego (wykazuje potrójne działanie, obejmujące chemiczne i fizyczne złuszczanie), trzy enzymy- rozpuszczające białka w skórze, kwas mlekowy i można by było tak jeszcze wymieniać. Jednym słowem super sprawa do stosowania także w warunkach domowych. Jest w postaci szarego proszku, który w kontakcie z wodą tworzy delikatną piankę i ją właśnie nakładamy na skórę, masując okrężnymi ruchami przez minutę. Można stosować go codziennie! Jest on tysiąc razy lepszy niż mechaniczne peelingi. Jego regularne stosowanie naprawdę daje widoczne efekty. Dobra wiadomość jest taka , że możecie go zakupić bez problemu w internecie na stronie Dermalogica (tu).

Fot. Daily superfoliant -peeling

Coś z czym nie spotkałam się wcześniej to fakt, że w zabiegach z produktami dermalogica , nie ma schematu i taki zabieg np. ultracalming może u każdego różnić się nieco doborem kosmetyków. Fajne jest też to, że na miejscu możemy dostać większość produktów i z powodzeniem stosować je w domu. Cieszy mnie, że firma nie ukrywa nic co ładuje w dany kosmetyk. Ich cała zawartość jest opisana i nie zatajają składu. To świadczy o tym, że te kosmetyki są naprawdę najwyższej jakości.

Wierzę w zdrowie skóry jak i jej piękno. Pamiętajcie, że zadbana skóra odpłaci się nam z nawiązką pozostając długo moda i piękna!

Mam nadzieję, że chodź trochę zachęciłam Was do chociażby pomyślenia o wybraniu się na jakiś przyjemny i dobroczynny dla naszej skóry zabieg😊

Buziaki,

Aga

Fot. Kosmetyki użyte do mojego zabiegu

Fot. Stojak z całą gamą kosmetyków w Clinicanova, które możemy kupić u nich na miejscu

 

Jestem ciekawa ilu z Was, którzy tu zaglądają śledzą mnie też na instagramie ( jeśli nie to zapraszam). Pytam, bo chciałabym nawiązać z Wami teochę bliższą relację. Żebyśmy porozmawiali sobie czasem w komentarzach pod zdjęciem o czymś bardziej ambitniejszym niż moda. Byłoby mi bardzo miło gdybyśmy mogli wymieniać się poglądami i różnymi perspektywami patrzenia na dany problem czy sytuacje. Co Wy na to? Jest wiele wartościowych tematów, które chętnie przegadałabym z Wami. Ale na to wszystko potrzebna jest Wasza chęć. Jestem tu przede wszystkim dla Was. Dajcie znać co myślicie🙋🏼 Może jest też tak, że wolicie po prostu oglądać i nie zabierać głosu w dyskusji🙈

Buziaki,
Aga

Co mam na sobie?
sukienka -NAKD
marynarka- ZARA
buty- STRADIVARIUS

Stało się! Przyszła moda na odpoczynek od instagrama. Dużo osób pisze o przerwie, o wszechobecnym zakłamaniu, które tutaj ma miejsce. Mam takie wrażenie, że jeżeli ktoś przesadzi z ilością spędzanego czasu na telefonie to rzeczywiście w końcu się wypali.
Ja nie prę na siłę. Jeśli mam ochotę to coś do Was pogadam, dodam zdjęcie ale nie jestem tu, bo coś muszę. Tylko czysta pasja się obroni. Broń boże nic złego gdy przerodzi się ona w pracę, lecz Ci co od początku zajmują się „instagramem” tylko i wyłącznie dla pieniędzy prędzej czy później wypalą się, bo nigdy nie będą dostawać wystarczająco dużo. Zakłamanie? Jest i będzie. Dlaczego? Niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie. Opinii będzie wiele. Tu jak w życiu, wiele osob próbuje udowodnić, że jest lepiej niż może być. W sumie trochę nie rozumiem ogólnego zdziwienia. Przestańmy łykać te wszystkie opisy i polecenia produktów bez opamiętania. Zachowanie zdrowego dystansu wyjdzie wszystkim na dobre.
Nie popadajmy też ze skrajności w skrajność. Warto czasem kupić coś z polecenia czy zasugerować się opinią.
Ktoś powie… Ty też w tym siedzisz. Jasne. Zgadzam sie. Jednak nie ma u mnie ciągłej reklamy, polecam wam tylko to co lubie naprawdę i nie robię czegoś wbrew sobie dla pieniędzy. Byłoby mi wstyd gdybym poleciła Wam coś czego sama nie lubię.

Zawsze uważałam, że jest to miejsce gdzie każdy wraca by troszkę oderwać się od szarej rzeczywistości. Miało to być miejsce inspiracji, ale teraz więcej siły twórczej czerpię z Pinterest. To jest dopiero kopalnia pomysłów. Instagram jest trochę takim przyzwyczajeniem, ale też szansą poznania wielu ciekawych osób. Kto wie… może kiedyś i to miejsce stanie się zakurzoną aplikacją bez pięknych zdjeć czy wartościowych treści. Jakie jest wasze zdanie?

Co mam na sobie?

sukienka- RESERVED

kurtka- RESERVED

buty-ZARA

Lubię tę porę roku, chociaż ostatnio ogłosiłam mały protest, bo byłam jeszcze nie przygotowana do zimniejszych dni. Teraz już powoli kompletuje cieplejszą garderobę. Jest to niezwykle przyjemne zajecie ( czy jest tu jakaś kobieta, która uważa inaczej?) Ciepłe beże i brązy, piękna krata czynią tą zgniłą pogodę jakąś przyjemniejszą. Rezygnujecie już z sukienek na rzecz spodni? Ja wręcz odwrotnie! Kocham połączenie ciężkich butów i zwiewnych sukienek. Lubię też botki, które pasują do każdego ubrania i zawsze wyglądają „modnie”. Cokolwiek te słowo znaczy, bo mam wrażenie, że teraz nic już nie wychodzi z mody.

Dziś na sobie mam piękną sukienkę IVON, która totalnie wpisuje się w klimat jesienny. Uwielbiam jej fason. Z magiczną chwilą kiedy stuknęła mi trzydziestka już unikam przylegających ubrań. Widzę też, że mój styl bardzo się zmienia. Jest to całkowicie normalne. Fajnie jest się temu przyglądać chociażby sc-rolując swój instagram. Ciekawe jak będę ubierać się za kilka lat… Jedno jest pewne, kupno ubrań basic’owych zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem. Te ubrania pomimo zmiany upodobań zawsze dopasują się do stylizacji niczym kameleon.

Buziaki,

Aga

Co mam na sobie?

sukienka- IVON (klik) na hasło AGNES15 do 15.09 macie zniżkę -15%

botki- ZARA (klik)

kapelusz- ZARA (stara kolekcja)

Napiszę jak wszyscy mówią… piękne lato mamy! Wiecie, że pomimo tej iście greckiej pogody w sklepach pojawiają się już pierwsze oznaki jesieni. Ja dziś przychodzę do Was z ponad czasowym, klasycznym lookiem i chyba już bardziej podchodzącym pod jesienne klimaty ( a może mi się tak po prostu wydaje. Jest taki upał, że najchętniej chodziło by sie nago). Całość pochodzi z CELLBES (klik). Wszystko podlinkowałam Wam na dole. Lubię ich za dobrą jakość i ofertę asortymentu. Znajdziecie tam ubrania dla siebie jak i swojej mamy, cioci czy babci. Już niedługo będę miała dla Was super niespodziankę, związaną właśnie z tym fajnym sklepem. No to jak? Patrząc na te zdjecia, chciałoby się rzec…. klasyka forever👌🏻

Buziaki,

Aga

Co mam na sobie?
bluzka- CELLBES(klik)

spodnie- CELLBES (klik)
marynarka- CELLBES (klik)
czapka- CELLBES (klik)
buty- BRILU.PL(kilk)

Lato to czas kiedy każda z nas chce wyglądać perfekcyjnie. Bycie fit jest wciąż w modzie. Aby mieć wymarzoną sylwetkę, często musimy przejść długi proces wymagający cierpliwości i sporej  motywacji. Co zrobić gdy pomimo naszych starań ciało nie spełnia naszych oczekiwań? Endermologie Alliance to zabieg, który naszą „pomarańczową skórę” będzie miał pod kontrolą, a przynajmniej jest to świetny wstęp aby spróbować się z nią uporać!

Dla mnie ta seria zabiegów, które przeszłam to była czysta przyjemność. Czy też tak macie, że kiedy ktoś zaczyna Wam coś robić, stajecie się senni? Czy to fryzjer, kosmetyczka.. u mnie zawsze błogi relaks. Najchętniej chodziłabym na LPG trzy razy w tygodniu dożywotnio.

Pewnie zastanawiacie się czemu wybrałam te zabiegi nie posiadając zbędnych kilogramów? Cały czas najbardziej zależy mi na utrzymaniu skóry w jak najlepszej kondycji i odwleczenie tego nieuniknionego czyli już widocznego cellulitu. LPG właśnie świetnie spełnił moje oczekiwania. Jeśli jeszcze ten sam zabieg ma oczyścić mój organizm z toksyn jestem już kupiona😊

Ok, ale na czym polega zabieg?

Enedermologie LPG Alliance  to zabieg cieszący się ogromną popularnością. Jest to najnowocześniejsze urządzenie LPG, które gwarantuje uzyskanie znacznie szybszych efektów niż w przypadku zastosowania klasycznej endermologii. Wyszczupla, modeluje i pomaga pozbyć się cellulitu. Największą zaletą tej metody jest precyzyjność, ponieważ działa dokładnie w miejscu gdzie powstaje cellulit, poprzez stymulowanie komórek organizmu do odbudowy. Nie ma znaczenia, czy problemem jest cellulit wodny, tłuszczowy lub cyrkulacyjny- ta metoda poradzi sobie z każdym, nawet najbardziej opornym rodzajem nierówności. Zabieg jest delikatny, nieinwazyjny i bardzo mocno zbliżony do naturalnego masażu. Efekty pojawiają się stopniowo, a terapia przebiega łagodnie. Masaż limfatyczny i wibracje świetnie eliminują toksyny z organizmu. Stymulują unaczynienia oraz poprawiają krążenie krwi i limfy. Endermologie jest także polecany w terapii przeciwobrzękowej i ujędrnianiu skóry po odchudzaniu. Bezkonkurencyjnie to jeden z najbardziej skutecznych zabiegów na cellulit.

Wiecie, że wskazany jest także dla kobiet w ciąży po pierwszym trymestrze? Często pod koniec ciąży, przyszłym mamom bardzo puchną nogi, zbiera się woda. LPG to świetne rozwiązanie na tę bolączkę.

Szczegóły zabiegu…

Przed rozpoczęciem dostajecie tzw Endermowear czyli biały kombinezon, w którym odbywa się zabieg. Umożliwia on lepszy poślizg głowicy, którą jesteśmy masowani.  Wspomniana głowica, zasysa naszą skórę wprawiając ją w delikatne wibracje. W czasie zabiegu skóra jest mocno ugniatana w różnych kierunkach, co pobudza krążenie i stymuluje skórę do podjęcia procesów regeneracyjnych. Skóra rozpoczyna intensywną produkcję elastyny i kolagenu, co dodatkowo poprawia jej elastyczność.

Jest to na duże ułatwienie i ulga dla kobiet, które nie do końca czują się komfortowo odsłaniając swoje ciało. Tutaj jesteście w pełni zakryte i możecie bez barier cieszyć się zabiegiem. Następnie ustalacie sobie z osobą wykonującą zabieg na jakich partiach ciała najbardziej chcielibyście popracować przez te 40 minut. Później kładziecie się i cieszycie chwilą relaksu. Oczywiście w miarę upływu czasu, np. przy kolejnych zabiegach moc zasysania i wibracji na pewno będzie większa, ale wg mnie to nadal przyjemne odczucie aniżeli ból. U mnie skupiałyśmy się na brzuchu, pośladkach i udach.

Kluczową sprawą przy pełnej kuracji endermologicznej jest przestrzeganie zasad zdrowego odżywiania oraz uprawianiu aktywności fizycznej. Dodatkowo aby wspomóc oczyszczanie organizmu musicie pić minimum 2 litry płynów dziennie. Co niby jest oczywistością… ale wiadomo jak to jest w rzeczywistości.

Pełna kuracja, dzięki której osiągniemy satysfakcjonujące efekty to około 10-20 zabiegów. Jednak wszystko zależy od celów jakie sobie postawimy przed rozpoczęciem serii zabiegów oraz indywidualnych uwarunkowań organizmu. Pierwsze efekty można zauważyć już po 2-3 zabiegach

Jestem bardzo zadowolona z mojej serii zabiegów. Oczywiście polecam Wam z całego serca wybranie się do CLINICANOVA w Gdańsku (klik). Mają najnowszy sprzęt i przemiłą, bardzo fachową obsługę. Zdecydowanie jest to moje miejsce gdzie będę wracać.

Buziaki,

Aga

 

Witajcie,

U mnie dużo zmian. Takich wewnętrznych. Staram się wrócić znowu na stare zdrowe tory i to w kilku najważniejszych kwestiach mojego życia. Przede wszystkim zaczynam słuchać swojego wewnętrznego głosu. Będę bardziej dbać o zdrowie i to co jem. Kiedyś byłam freakiem ekologicznym. Wydaje mi się, że mam dość dużą wiedzę na temat jedzenia, ale pęd życia i lenistwo skierowało mnie znowu na te „złe” tory. Czas się obudzić! Stworzyłam listę rzeczy, które zawsze miałam gdzieś w głowie. Chciałam je zrobić, ale zawsze spadały na sam koniec  listy mniej ważnych spraw. Nadeszła chwila kiedy to one będą na pierwszym miejscu. Uczucie kiedy już zaczynasz je realizować jest bezcenne. Jestem ciekawa czy Wam też zalegają jakieś marzenia bądź pilniejsze sprawy na liście…

Buziaki,

Aga

 

 

Co mam dziś na sobie:

sukienka- WOW POINT (KLIK)

buty- BRILU.PL (KLIK)

 

 

 

 

 

W tym roku temat weselnej sukienki i dumania co założę żył w mojej głowie bardzo krótko. Otóż, gdy tylko ujrzałam piękny model Dalia z IVON wiedziałam, że to strzał w 10. Prosta, lekka i w kolorze czerwonym – idealnie❤️ Mój zachwyt sięgnął zenitu, kiedy ją przymierzyłam.  A więc przedstawiam Wam moją perełkę.

Buziaki,

Aga

sukienka- IVON (-15% na hasło AGNESWAY15)

sandałki ZARA