Dobry wieczór kochani,

Dziś chciałam pokazać  Wam stylizację z białymi spodniami. Kiedyś nie wyobrażałam sobie żeby można było je załozyć w zimę czy jesień. Ten kolor miałam zarezerwowany tylko i wyłącznie na ciepłe dni. Na szczęście już mi się zmieniło i teraz noszę je okrągły rok.

Do białych spodni dobrałam dziś pudrowy płaszczyk w dość niespotykanym odcieniu. Właśnie dlatego wpadł mi w oko. Bluzka z mohito to romantyczna wersja sukienki, która też niedługo zagości na blogu. Zrobiona jest z pięknej koronki i świetnie wygląda też z dżinsami i płaskimi butami (tą wersję też już mam przetestowaną). Całość dopełniłam moją ukochaną małą torebką Michaela Korsa. Powiem Wam, że ten złoty kolor jest niezwykle uniwersalny i zawsze świetnie rozjaśnia całą stylizację. Tyle na dziś😊

Buziaki,

Aga

 

 

bluzka- MOHITO

płaszcz- NEW LOOK

spodnie- H&M

szpilki- NEW YORKER

torebka- MICHAEL KORS

Cześć i czołem!

Dziś melduję się do Was z mega wygodnym lookiem, typowo codziennym. Kożuszek jest takim wdzięcznym elementem w szafie, po który zawsze sięgam gdy chce po prostu czuć się luźno i ciepło. Pasuje do wielu stylizacji, również do spódniczek. W tym sezonie można było też znaleźć je na wybiegach u Louis Vuitton czy Coach, a skoro high fashion inspiruje kożuchami nic dziwnego, że w sieciówkach jest ich całe zatrzęsienie. Ja zdecydowałam się na beżowy, ale widziałam też czerwone, czarne i brązowe. Do wyboru, do koloru:) Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Linki do kożuszka i sweterka, które są z obecnej kolekcji  H&M ,podpinam Wam w opisie poniżej.

Przenoszę Was do niepowtarzalnego klimatu Sopockiej plaży:)

Buziaki,

AGA

 

sweter-H&M(link)

kożuch-H&M(link)

spodnie- H&M

buty- DEICHMANN

torebka- FURLA,  model METROPOLIS

 

Hejka kochane,

Tym razem przychodzę do Was naładowana nową pozytywną energią. A wiecie co mi dało takiego kopa? Ha! Czyszczenie szafy:) Czuje się dużo lżej z myślą, że w mojej szafie zostały tylko te ubrania, które sprawiają mi radość i dobrze się w nich czuję. Dużym motywatorem do tej zmiany była i jest książka „Magia sprzątania”( proces czyszczenia składa się z kilku etapów i odpowiedniej kolejności sprzątania, pierwszy to właśnie ubrania)

Autorka książki Marie Kondo opisuje swoją metodę na uporządkowanie najbliższego otoczenia, zmianę sposobu myślenia i podejścia do życia. Pisałam Wam już na instagramie, że książka ma tak samo dużo fanów jak i przeciwników, ale do mnie trafia jej przesłanie. Jeśli jeszcze nie znacie tej pozycji, a macie czasem dość chaosu w domu, który wydaje się wprost nie do ogarnięcia, zajrzyjcie do niej chociażby w księgarni. Jest napisana lekko i rzeczowo. Czyta się ją bardzo szybko, nie mogąc się doczekać wprowadzenia wskazówek w życiu realnym.

Dzisiejsza stylizacja jest bardzo prosta i „na cebulkę” 🙂 Ciepły szary płaszczyk połączyłam z uniwersalnym kremowym sweterkiem. Pod spodem mam ubraną bardzo uroczą sukienkę z motywem kwiatowym. Sukienka jest śliczna, jednak zrobiona z tak gniotliwego materiału, że po chwili noszenia wygląda jakby w ogóle nie widziała żelazka 🙁 Do tego niezastąpione muszkieterki z Zary i Furla. Lubię takie spokojne połączenia. Całość wygląda bardzo luźno, a zarazem kobieco.

Buziaki,

AGA

 

Witajcie kochane!

Dziś przychodzę do Was z piękną romantyczną sukienką. Jestem pewna, że Wam też się bardzo spodoba.

Jest w niej kilka wyjątkowych rzeczy. Przede wszystkim krój. Jest bardzo dobrze skrojona, materiał pięknie się układa w każdej pozycji. Jej wzór jest uniwersalny. Świetnie będzie wyglądać zarówno w zimę jak i latem na jakieś wieczorne bardziej eleganckie wyjścia. Najbardziej szokujący fakt jest taki, że na wieszaku wyglądała bardzo niepozornie, a po założeniu nagle …wow!  Jeśli miałabym określić ją w dwóch słowach powiedziałabym: niewymuszona elegancja. Dziś bardzo krótko i rzeczowo. W opisie poniżej podlinkowałam Wam ubrania. Zostawiam Was ze sporą dawką zdjęć! 🙂

buziaki,

AGA

surdut-ZARA(link)

sukienka-ZARA(link)

torebka- ZARA (link)

 

 

 

 

 

 

 

U mnie sezon na czapki zaczął się już jakieś dwa tygodnie temu. Chodź zauważam u siebie dość nietypowe objawy tolerowania coraz to niższych temperatur biegając w cienkich kurtkach, to jednak wypada zacząć się cieplej ubierać. Jeśli jeździcie dużo autem wicie jak to jest… tu wyskoczysz, tam przebiegniesz ubrana prawie na letniaka, a prędzej czy później przypłacasz to przeziębieniem.

Więc ku przestrodze czapki  są już u mnie w obiegu 🙂 Dzisiejsza jest baaarrdzzoo milutka, noszę ją z wielką przyjemnością. Powiem Wam, że nawet buzia wydaje się jakaś taka bardziej rozświetlona przez ten kolor.

Czapka czarno-biała więc resztę łatwo dopasować stawiając na te same kolory. Takim sposobem powstał właśnie ten look. Wrzucałam już Wam parę zdjęć na insta, dużo było zapytań o spodnie. Kupiłam je na przecenie w RESERVED. Podlinkuje je na dole w opisie, będziecie mogły przejść od razu do sklepu.

Buziaki,

Aga

p.s -post sponsorowany przez moje dzieciaki, które dały matce trochę wolnego! 🙂

 

sweterek- ZARA

kurtka- MANGO

spodnie- RESERVED (KLIK)

czapka- RESERVED (KLIK)

torebka- MANGO

 

Słonecznie i ciepło, tak było pare dni temu w Orłowie. W takich chwilach naprawdę łatwo cieszyć się jesienią. Niestety teraz pogoda nie jest już tak łaskawa i na najbliższe 10 dni prognoza przewiduje deszcze, wiec miło sobie popatrzeć na dzisiejszy słoneczy post.
Ta stylizacja jest bardzo prosta i chyba w tym jej cały urok. Płaszczyk w kolorach jesieni kojarzy mi sie z czymś przytulnym, w sumie słusznie, bo jest bardzo ciepły. Moim zdaniem nadawałby się nawet na małe mrozy, pewnie to dzięki temu, że ma w sobie dodatek wełny. Już pare z Was pytało o niego na instagramie. Naprawdę szczerze go polecam. Taką perełką mogę nazwać zdecydowanie tą prześliczną torebkę. Przód ma jakby haftowany, dodaje jej to bardzo elegancki wygląd. O frędzlach nie wspomnę, bo wiecie, że zawsze mam do nich słabość🙈

Jak Wam się podoba? Dajcie znać!

buziaki,

Aga

 

sweterek-ZARA

płaszczyk-ZARA

spodnie-ZARA

torebka-MANGO

buty-DEE ZEE

Witajcie!

Dziś krótko i na temat.Większość ubrań jakie mam w szafie to przypadek. Wchodzę do sklepu coś mi sie podoba i kupuje. Inaczej było z dzisiejszymi spodniami, na te dzwony polowałam już długo. Na szczęście powiedzenie „kto szuka ten znajdzie” u mnie prawdza sie zawsze i w końcu mam je w szafie. Są jak wechikul czasu, ubierając je czuje sie jak z lat 70. Jestem przekonana, że świetnie odnalazłabym się w tych czasach.

Buziaki

Aga

P.S – dziś zara total look 🙂, buty Dee Zee

Mimo, iż jestem blondynką ta recenzja skierowana jest  do kobiet o każdym kolorze włosów. Dlaczego? Już Was wtajemniczam…

Jakiś czas temu odkryłam naprawdę kapitalną rzecz. Linia kosmetyków ALFAPARF  PIGMENTS  RE do pielęgnacji włosów zniszczonych farbowaniem. Wydawać by się mogło, że to zwyczajna propozycja od  kolejnego koncernu. Nic bardziej mylnego.

Najlepsza pielęgnacja naszych włosów opiera się o takie produkty, które oprócz tego, że dbają o kondycje naszych włosów dodatkowo chronią kolor. Częste wizyty u fryzjera nie sprzyjają ich zdrowiu, wiec warto jak najdłużej utrzymać pożądany kolor w nienaruszonym stanie. Jak to zrobić? Wystarczy, ze co drugie mycie będziemy używać szamponów i odżywek właśnie z dozą takiego pigmentu, który będzie podbijał nasz kolor.

W Alfaparf bazą jest szampon i maska. W zależności od kolorów włosów dokupujemy sobie pigment, który potem mieszamy z danym kosmetykiem. Producent nazywa go ultra skoncentrowanym czystym pigmentem. Jeśli chcemy możemy używać szamponu bazowego bez pigmentu i dodać sobie tylko pigment do maski. Jednak idealne działanie będzie gdy dodamy pigment do wszystkich kosmetyków z linii. Chodź produkty przeznaczone są do częstego stosowania, ja używam  je co drugie mycie, na zmianę z innym szamponem już bez dodatku pigmentu.

Jakie mamy kolory pigmentów?

Wybór jest szeroki: złoty, miedziany, popielato-złoty, złoto-mahoniowy, fioletowo-popielaty.

Kolor pigmentu dobieramy indywidualnie do naszych farbowanych włosów. I tak np. jeśli ja jestem blondynką i zależy mi na utrzymaniu dość chłodnego odcienia mojego blondu zdecydowałam się na pigment fioletowo-popielaty, bo moje włosy lubią wypłukiwać się na ciepłe odcienie. Jest tez drugi pigment nadający się świetnie dla blondynek, a mowa tu o popielato-złotym, ale on nie zdał by u mnie egzaminu dlatego że, przy nieco żółtych refleksach ten pigment mógłby zostawiać włosy w odcieniu zielonkawym.

Cena malej tubki pigmentu kosztuje ok. 18 zł ( do każdego z moich  dwóch kosmetyków dodaje po jednej takiej małej tubce)

Cała gama kosmetyków PIGMENTS  jaka jest dostępna na rynku składa się z 3 szamponów i 3 masek o ukierunkowanym działaniu. Linia do włosów suchych, normalnych i do włosów zniszczonych. Także możecie kupić sobie inną linię i wtedy zmieszać z odpowiednim pigmentem.

Szampon PIGMENTS RE pojemność 200ml, cena ok. 32 zł

  • co obiecuje producent: przeznaczony do włosów zniszczonych, zawiera peptydy jedwabiu, które w inteligentny sposób osadzają się na włosie, przede wszystkim w najbardziej zniszczonych obszarach włókna. Łuski stają się bardziej spójne, jednolite i wzmocnione, a włosy bardziej miękkie, podatne na modelowanie.

  • moje spostrzeżenia: szampon jak szampon, cudów nie ma się co spodziewać gdyż jest on bardzo krótko na naszych włosach. Na pewno dzięki temu, że ma pigment bardziej pielęgnuje kolor, utrzymuje jego fajne nasycenie. Moim zdaniem też porządnie oczyszcza. Rzeczywiście włosy są błyszczące od samej nasady. Jest też bardzo wydajny, co jest dużą ulgą, bo opakowanie sprawia wrażenie, że szybko nam się skończy.

Maska PIGMENTS RE pojemność 200 ml, cena ok. 50 zł

  • co obiecuje producent: na opakowaniu napisane jest dokładnie to samo co na szamponie 🙂

  • moje spostrzeżenia: bardzo fajna treściwa maska. Zazwyczaj staram się ją trzymać minimum 5 minut, tak aby pigment miał szanse mocniej zadziałać i usunąć moje żółte odcienie. Czasem jak dłużej potrzymam mam wrażenie, natychmiastowego chłodniejszego odcieniu. Bardzo ją lubię. Włosy są błyszczące, miękkie tak jak obiecuje producent. Efekt ten utrzymuje się nawet w dość długim czasie od mycia. Maska tak jak szampon, jest wydajna i jedno opakowanie starcza mi na 2 miesiące z kawałkiem, a używam jej co drugi dzień.

Poniżej wymieszana już maska z pigmentem VIOLET ASH.

Napiszę Wam szczerze… lubię te produkty i zawsze polecam je najbliższym. Ponieważ pigment kupuje się osobno mam wrażenie, że kosmetyk jest bardziej profesjonalny i dobrze dobrany do mojego koloru włosów (uwaga przy mieszaniu, gdyż sam jest naprawdę silny, jak kapnie to ciężko będzie uniknąć trwalej plamy). Teraz jestem dłużej zadowolona z odcienia mojego blondu. Jestem pewna, że to dzięki nim. Pigments są jak mój osobisty ochroniarz przed utratą koloru z dnia farbowania:)

Polecam wypróbować!

AGA

 

Tak jak większości jesień kojarzy się ze spodniami tak mi od razu na myśl przychodzą sukienki. Gdy tylko przychodzi wrzesień w sklepach jak grzyby po deszczu pojawia się niezliczona ilość pięknych kwiatowych sukienek. O codzienną, wygodną stylizację już wtedy nie trudno. Dobieramy do niej sweterek,kozaki i mamy już najbardziej modny look tej jesieni.
Moja wygląda dość niepozornie ale jak już ją założymy zawraca uwagę. Pięknie dopasowana w talii i ciekawie zakończona plisowanymi falbankami, sprawia, że czujemy się bardzo kobieco. Nic więcej do szczęścia nie potrzeba 🙂 Ciekawa jestem czy stawiacie na tą cześć garderoby gdy jest już trochę zimniej?

Buziaki,
Aga

P.S -pierwszy raz zdarzyła mi się sytuacja, że podczas robienia zdjęć Pani podeszła  do mnie spytać się skąd sukienka, bo bardzo jej się spodobała. Poniżej zostawiłam Wam link do sklepu gzie można ją kupić 🙂

sukienka- RESERVED (klik)

torebka- RESERVED (zeszła kolekcja)

kozaki- ZARA (zeszła kolekcja)

 

 

 

 

 

 

 

 

Czy są czasem takie rzeczy które Wam się podobają, od kupienia ich dzieli Was tylko chwila, ale jednak rezygnujecie zastanawiając się czy aby na pewno byłby to trafny zakup?Ja tak miałam z  dzisiejszymi okularami. Bardzo mi się podobały ale nie do końca umiałam wyjść ze swojej „strefy komfortu” i je nosić. Kiedy przy dwudziestym podejściu w sklepie nagle mnie olśniło, że teraz póki jestem młoda to najlepszy czas na bawienie się modą, bez zawahania pobiegłam do kasy.  I wiedzie co?! Mam teraz taki fun z ich noszenia… rewelka! Każdemu polecam taki eksperyment. Kup coś co jest ekstrawaganckie i bardzo Ci się podoba, a zobaczysz, że mimo uprzedzeń będziesz czuł się kapitalnie.

Pomijając moje okulary, które dodają nieco pikanterii całemu lookowi, reszta jest jak najbardziej zwyczajna. Codzienny ubiór każdej z nas bez szpilek i strojenia. Mega wygodny, w sam raz na jesienne dni. Uwielbiam te buty, które były moją miłością od pierwszego wejrzenia! Pokazywałam Wam je nawet na instastories kiedy mierzyłam je w przymierzalni… taka byłam podekscytowana. Od tego czasu noszę je codziennie. Chętnie schowałabym jeszcze taką zapasową parę w szafie na następny sezon. Buty i okulary podlinkowałam Wam na końcu postu, kliknijcie a przeniesie Was od razu do sklepu.

Zostawiam Was ze zdjęciami,

Aga

sweterek- MOHITO

kurtka- MANGO

szalik- RESERVED

spodnie- ZARA

torebka- MANGO

okulary- H&M ( klik)

buty- RESERVED (klik)