Balsam do ust to dla mnie i mojej rodziny produkt pierwszej potrzeby w zimowym okresie. Nawet mój mąż stroniący od wszelakich kremów ma zawsze kilka balsamów na posterunku.

W tym roku postanowiłam poradzić się Was drodzy czytelnicy jakie balsamy używacie i lubicie. Dostałam wiele odpowiedzi, a wśród nich był także ERAZABAN PROTECT. #erazabanprotect

Jest to jeden z nielicznych balsamów, który posiada bardzo wysoki 50 filtr UVA/UVB- jako jedyny na rynku. W swoim składzie ma masło shea oraz witaminę E.

Masło shea ma właściwości, które poprawiają elastyczność warstwy rogowej i wzmacnia cement międzykomórkowy.  Olej z rokitnika to kolejny wartościowy składnik tego balsamu. Przyśpiesza powstawanie zdrowego naskórka i działa jako naturalny filtr UV.  Erazaban Protect zawiera również identyczny z naturalnymi koncentrat lipidów skóry.

Bardzo przyjemnie nawilża oraz koi piekące czy szczypiące usta niechronione np. przed wiatrem. Polecany jest także osobom, które borykają się z opryszczką jako balsam zapobiegawczy ponieważ chroni przed czynnikami wywołującymi uaktywnienie opryszczki.

Używamy go kilka razy dziennie, gdy jesteśmy na zewnątrz. Ma postać wygodnego, poręcznego sztyftu z dziurką, przez którą przedostaje się odpowiednia ilość żelu, idealny do kieszonki czy torebki. Co ważne nie pozostawia nie przyjemnego smaku w ustach, nie posiada również zapachu. Jest to aspekt, na który w balsamach zwracam szczególną uwagę. Wiem, że mogę bezpiecznie aplikować go dzieciom.

Znajdziecie go w aptekach stacjonarnych i internetowych. Więcej informacji znajdziecie też na stronie producenta (KLIK).

Dajcie znać jak sprawdzi się u Was to cudo😊

Spodoba Ci się także

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *