Dzień dobry moi mili,

Świat jest pełen sprzeczności. Sama ostatnio mam mętlik w głowie. Tak cholernie nie sprawiedliwe to życie, i czasem mam wątpliwości czy ta dobra karma naprawdę wraca?

Czasem lepiej nie czytać, nie oglądać, bo po tym przychodzą długie bezsenne noce. Ostatnio czytałam artykuł, że w 2050 już może nas nie być. Trzeba zacząć dbać o planetę, bo ciepło, które mamy teraz nie jest normalną pogodą. Na pytanie dziennikarza, bardzo mądry wysoce tytułowany Pan odpowiada, że następne pokolenie będzie już ostatnim. Wywiad długi. Generalnie…. dołujący na maksa. Jak powstrzymać tę kulę śnieżną skoro tak mało z nas świadomie dba o środowisko? Wydaje się to wręcz niemożliwe. Sami dla siebie jesteśmy zagrożeniem.

Wieczorami czytam „Tatuażystę z AUSCHWITZ”. Wciągająca, okrutna, ale zarazem piękna historia. Nie raz płyną łzy przy czytaniu. Niby tyle wiedzy o czasach wojennych mamy już od najmłodszych lat na historii, a to cały czas tak żywy i bolący temat. Przychodzą wtedy myśli, że nie ma dobrych ludzi skoro działy się takie okrucieństwo. I kolejna cegiełka tych dobijających myśli dochodzi nam do głowy.

To jak temu zapobiec?

Jedyne co przychodzi mi na myśl, to cieszyć się z małych rzeczy. Doceniać to co się ma i tego typu banały. Może jednak to nie są banalne frazesy. Znacie lepszy sposób? Zostawcie po sobie ślad w komentarzu na dole!

Buziaki,

Aga

 

Co mam na sobie?

Cały look to CELLBES:

bluzka- LINK

leginsy- LINK

buty- LINK

turban- LOOKS BY LUKS (link)

Spodoba Ci się także

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *