Cześć dziewczyny,

przychodzę do was z krótkim postem z moimi świeżutkimi zakupami z Rossmanna. Dziś (10 października) zaczęła się promocja na kosmetyki kolorowe. Jeśli kupimy  minimum 3 dowolne różne kosmetyki ( niestety nie mogą się powtarzać te same) i należymy do klubu Rosmanna otrzymujemy zniżkę -55%. Na co ja się skusiłam?

Pierwszy do koszyka powędrował dobrze znany i uwielbiany podkład Rimmela „Wake me up” (mój kolor 200 soft beige). Świetny, dość dobrze kryjący podkład. Ma w sobie delikatne rozświetlające drobinki( coś ala brokat, ale bardzo drobniutko zmielony). Lubię jego konsystencję, nakładając go mam uczucie jakbym smarowała się kremem a nie podkładem. Wytrzymuje raczej standardowo do 6 godzin (bez poprawek), ale nawet jeśli trochę znika cera nadal wygląda ładnie. Jeśli zdarzy nam się jakiś nieprzyjaciel nie do końca potrafi go zakryć, więc tu musi wkroczyć w akcję korektor. Cena podkładu przed promocją to 44,99 zł.

…i właśnie ze względu na tych nieprzyjaciół zakupiłam już moje 5 opakowanie korektora Maybelline „AFFINITONE” (mój kolor 02). Całkiem porządnie kryjący korektor. Mam bardzo suchą cerę pod oczami, ale jeśli używamy dobrego kremu to świetnie sprawdza się właśnie w tym rejonie. Potrafi także przykryć małe niedoskonałości.  Czasem tuż po aplikacji lubi lekko zebrać się w załamaniach ale wystarczy raz przetrzeć palcem i już siedzi na swoim miejscu. Pamiętajcie, że każdy korektor czy podkład warto utrwalić pudrem. Dla mnie to najlepszy drogeryjny korektor, a przetestowałam ich już naprawdę sporo. Cena przed promocją 30,99 zł.

Podkład Maybelline „FIT ME” to u mnie nowość, więc takiej rzetelnej recenzji niestety Wam nie napiszę. Oczywiście słyszałam o nim tyle dobrego, że pokładam w nim bardzo duże nadzieje na długo utrzymujący się kosmetyk. Zachwalała go między innymi moja ulubiona yotuberka Zmalowana więc musiałam i ja go wypróbować. Pierwsze wrażenie na razie jak najbardziej na tak. Producent obiecuje, że pozostawia skórę nieskazitelną, kontroluje połysk i nie zatyka porów. Zobaczymy…

Cena przed promocją 28,49 zł.

 Dokupiłam także puder, więc myślę, że we dwoje będą robić dobrą robotę. Jak widzicie na zdjęciu mimo tego, iż dobrałam ten sam numer  co podkładu, puder jest znacznie jaśniejszy. Na ręce wręcz niezauważalny, co dla mnie akurat nie jest minusem. W dotyku puder jest bardzo jedwabisty. Cena przed promocją 31,49 zł.

Czas na pomadki!

Szminka LOVELY ” CREAMY COLOR” nr 2 to już mój MUST HAVE w torebce. Dokładnie ten kolor już miałam i bardzo lubiłam. Cóż za ta cenę nie ma co spodziewać się ekstra trwałości, ale za to ma ona inne zalety. W ogóle nie wysusza ust, pięknie pachnie ( zapach kojarzy mi się z budyniem śmietankowym) i jest bardzo komfortowa w noszeniu. Świetnie sprawdzała się u mnie na co dzień, ma fajne kremowe wykończenie… i ten kolor, powiedźcie sami czyż nie jest to piękny?! 🙂 Cena przed promocją 11,79 zł.

Skusiłam się też na moją pierwszą w życiu matową pomadkę. Wybór padł na LOVELY „K LIPS”. Widać od razu, że to klon pomadek Kylie Jenner…a czy udany to się okaże. Bardzo spodobał mi się kolor CANDY SHOP. Fajnie, że jest to zestaw i mam nadzieje, że kredka również przedłuży jeszcze bardziej trwałość koloru. Jedno jest pewne, po zrobieniu zdjęć miałam nie lada wyzwanie, żeby ją zmyć z ręki. Niestety nie udało się pomimo szorowania mydłem i płynem micelarnym. Zapowiada się, że jedzenie i picie będzie jej niestraszne, pozostanie na ustach nienaruszona. Cena przed promocją 25,39 zł.

To moje pierwsze zakupy. Jak widzicie jest to mix już sprawdzonych kosmetyków jak i trochę nowości. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak się malować:)

Aga

 

 

 

 

 

 

 

 

Spodoba Ci się także

5 comments

Reply

Czy promocja dotyczy również kosmetyków dla mężczyzn?

Reply

Ahhh! Ile nowości! <3
Ja zamierzam zaopatrzyć się w korektor i puder w kamieniu 😀
Tym razem skromnie, ze względu na spore zapasy kosmetyków.
Pozdrawiam!

lublins.blogspot.com

Reply

Owocne łowy. Super. pozdrawiam

Reply

Ja także kupiłam podkład Wake me up!!! Uwielbiam go, świetnie mi się sprawdza.

Reply

Bardzo fajny artykuł.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *