Witajcie kosmetycznie😊

Och zaniedbałam bardzo ten dział ostatnimi czasy…ale, ale wracam dziś do Was z moimi kosmetycznymi ulubieńcami ostatnich miesięcy. W sumie na ten wpis wpadłam dość spontanicznie i gdy weszłam do łazienki wybrać produkty do opisania miałam w planach wyróżnić cztery kosmetyki. Jak się okazało wcale nie było to takie proste i uzbierało się ich trochę więcej. Tym sposobem przejdźmy już do moich perełek.

  1. Olejek COCO GOLD firmy Hello Body (klik)

Bardzo, ale to bardzo lubię olejki. Używam ich na noc. Czuję, że moja skóra jest po nich odżywiona i dobrze po nich wygląda. Ten olejek ma kilka wyjątkowych cech. Pierwsza z nich to obłędny zapach kokosa. Nie słodki, nie mdlący tylko kojarzący się ze świeżo otwartym kokosem. Nakładam go na całą twarz, rekomendowany jest także pod makijaż. Próbowałam i wszystko było ok. Makijaż nie rolował się, twarz pomimo tego, że jest to olejek nie była obciążona. COCO GOLD ma w swoim składzie płatki 24- karatowego złota, które ma właściwości regenerujące i przeciwzapalne. Znajdziemy tam również olej ze słodkich migdałów. Opakowanie posiada wygodną pipetkę , którą odmierzamy potrzebną ilość produktu. W mojej opinii olejek wart jest swojej ceny. Z moim hasłem: agnesway20  kupicie go z 20% zniżką. LINK DO SKLEPU (KILK).

  1. Suchy olejek wzmacniający do ciała i włosów RENE FURTERER

To mój pierwszy tego typu olejek w kolekcji, nigdy nie interesowałam się suchymi olejkami. No bo co to znaczy suchy? W praktyce oznacza to, że nie jest tak tłusty, jak bywają olejki. Dzięki jego szerokiemu zastosowaniu jest to bardzo praktyczny kosmetyk. Chętnie używam go do włosów aby nadać im ładny połysk i zapach, jednak najczęściej używam go do ciała. Wygodny atomizer ułatwia aplikację. Szybko się wchłania i nie pozostawia śladów na ubraniach czy pościeli. Testowałam go również po depilacji i mogę śmiało stwierdzić, że nadaje się do wrażliwej skóry. Nie zawiera silikonów. W swoim składzie ma 5 olejków: szafranowy, migdałowy, rycynowy, jojoba i z avocado.

  1. Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu TOŁPA z linii NATUREV STORY (Lidl)

Świetnie zmywa, nawet wodoodporny makijaż. Nie szczypie w oczy. Ma delikatny zapach i jest wydajna. Same plusy 😊 Cena też bardzo przyjemna ok 13 zł. Dodatkowo można ją wrzucić do koszyka będąc na zakupach w Lidlu. Będę do niej wracać.

  1. Peeling perłowy drobnoziarnisty z BIOCHEMII URODY

Bardzo lubię kosmetyki z tej strony (KILK). Jeśli jeszcze nie odwiedzaliście tego specyficznego sklepu to powiem Wam, ze znajdziecie tam naturalne produkty, które możecie połączyć sobie w domu tworząc kosmetyk. Oferta Biochemi z roku na rok jest coraz większa. Bardzo dużo produktów stamtąd mogę polecić. Dziś piszę Wam o peelingu, który możemy sobie połączyć z żelem, bądź olejkiem i użyć np. do twarzy. Świetnie usuwa suche skórki i wygładza skórę. Dzięki temu że jest to produkt suchy sami dobieramy sobie bazowy kosmetyk z którym go używamy ulepszając jego właściwości. Jego cena bardzo zachęca. LINK DO PRODUKTU>

  1. Perfum ZARA #TABACCO COLLECTION Rich/Warm/Addictive

Teraz Was zaskoczę, ale jest to perfum który kupiłam na męskim dziale. Tak! Pierwszy raz miałam taką sytuację, że wąchając zapachy męskie znalazłam coś dla siebie. Jest to tak nieoczywisty zapach, który moim zdaniem zdecydowanie bardziej pasuje do kobiety. Jest ciepły i słodki. Przypomina mi palony brązowy cukier i wanilię. Nawet na potrzeby tej recenzji wygooglowałam jego nazwę, tak ciekawa byłam opinii. Wcale mnie nie zdziwiło ile pochlebnych słów piszą o nich użytkownicy i tak jak myślałam, także kobiety. Cena jest niezwykle kusząca. Można go kupić w zestawie z innym już typowo męskim zapachem za 79,99 lub sam za 59,99 (KLIK). Oj bardzo Wam polecam. Jest go we flakoniku az 100ml😊

  1. Serum do rzęs 3w1 EVELINE

Bardzo ciekawy kosmetyk. Kupiłam go, bo jak niektórzy z Was wiedzą nie doklejam sobie już sztucznych rzęs. Pomimo mitów jakie krążą o noszeniu tego typu rzęs, wcale mi się nie zniszczyły przez ten czas. Ponieważ rzęsa żyje 60 dni i po tym jak w naturalny sposób wypadły mi moje rzęsy wraz z tymi doklejonymi, nowe są nieco krótke. Aby troszkę je wydłużyć kupiłam sobie tę bazę, którą stosuje tuż przed nałożeniem tuszu do rzęs. Sprawdza się bardzo dobrze. Rzęsy są pogrubione i wyraźnie dłuższe. Ponad to można też stosować ją jako odżywkę i nakładać przed snem na czyste rzęsy. Czy działa ona w takiej formie jeszcze nie mogę stwierdzić. Dam Wam znać za jakiś czas.  Kupiłam ją w ROSSMANNie.

  1. Sztuczne rzęsy ARDELL model: ACCENT

Pozostając w temacie rzęs, gdy zależy mi aby oko wyglądało bardziej efektownie doklejam sobie w kącikach tzw połówki rzęs. Te firmy ARDELL to klasyki. Pamiętam czasy gdy nie były jeszcze tak ogólno dostępne i zamawiało się je z internetu. Dziś możemy je dostać np. w ROSSMANNIE. Kosztują ok 25 zł. Są wielokrotnego użytku. Trzeb tylko o nie dbać i odpowiednio przechowywać. Do rzęs dołączony jest również klej. Na oku wyglądają niezwykle naturalnie i zdecydowanie dodają uroku. Bardzo je lubię😊

Mam nadzieję, że moi ulubieńcy spiszą się także u Was! Koniecznie dajcie znać.

Buziaki,

Aga

Spodoba Ci się także

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *